Forum www.daelimpolska.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Egzamin kategorii A/A2

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.daelimpolska.pl Strona Główna -> Informacje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
trupak
Sgt. at arms



Dołączył: 05 Paź 2015
Posty: 745
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: TSZ
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:29, 28 Cze 2017    Temat postu: Egzamin kategorii A/A2

Cześć, na pewno wiele informacji znajdziecie w wyszukiwarce ale postanowiłem napisać coś w stylu poradnika, a raczej z czym się "je" robienie prawa jazdy na motocykl. Wiadomo że na pojemności do 125ccm można jeździć obecnie jeśli posiada się prawo jazdy "b" minimum 3 lata, a jeśli jest się młodszym pretendentem do jazdy na takiej maszynie trzeba robić osobną kategorię o której pisał nie będę bo takowej nie robiłem, a mam nadzieję że ktoś inny o niej wspomni tworząc nowy temat. Tekst ten będzie pisany na podstawie moich doświadczeń i zostawię w nim kilka swoich przemyśleń. Także tyle ze wstępu, zaczynamy.

1. Wszystkie wydatki pieniężne.

Po pierwsze badania lekarskie, najprostsza rzecz. Koszt w moim przypadku to 80 zł. Następnie będziemy musieli opłacić samego instruktora który przygotuje nas do części teoretycznej jak i praktycznej. Koszta tego precedensu będą różne i zależały w głównej mierze od tego u kogo i gdzie się robi, może macie znajomych którzy pozwolą Wam rozpocząć swoją przygodę po kosztach. W moim przypadku koszt wyniósł ok. 1200zł. Następnym kosztem może być ustalenie egzaminu teoretycznego (i tutaj można się już zastanowić czy chcecie pisać go osobno czy razem z praktyką jeśli uda Wam się go zdać. Osobiście najpierw zdałem teorię, można to było zrobić jeśli jeszcze miało się nieskończone wszystkie godziny jazdy) w Word w którym zdawałem (Tarnobrzeg) kwota ta to 30zł. Zanim podam cenę za praktykę, dodam że dla niektórych warto jeszcze poćwiczyć na placu WORDu co również wiąże się z kosztami, ja musiałem to zrobić bo jednak nie radziłem sobie ze slalomem szybkim i brałem dodatkowe godziny, jeżdżąc motocyklem mojego instruktora. Cena to 10zł za 15 minut (tak na prawdę cena ta okazała się nie za 15 a za 20 minut. W dni wolne od pracy jest to 20 zł za godzinę!), ja jeździłem jakieś 3 dodatkowe godziny - niecałe więc wyszło mnie ok. 80 zł plus musiałem dopłacić instruktorowi za wypożyczenie pojazdu 50 zł za każdą godzinę czyli 150 zł. W końcu egzamin praktyczny, przy ustalaniu musimy zapłacić aż 180 zł! Ja niestety podchodziłem do tego dwa razy więc kosztowało mnie to 360 zł. Po zdanym egzaminie udajemy się do wydziału komunikacji gdzie również za nowe prawo jazdy musimy zapłacić 100 zł. W skrócie:

- Badanie lekarskie, ok. 70 zł.
- Zapis na kurs, ok. 1200 zł.
- Podejście do egzaminu teoretycznego, 30 zł.
- Jazda próbna w WORD, 10 zł za 15 min (20 za godzinę w dni wolne od pracy) + opłata za użyczenie pojazdu od instruktora - cena różna*
- Podejście do egzaminu praktycznego, 180 zł.
- Opłata za wyrobienie prawa jazdy, 100 zł.

Prawo jazdy można zrobić w kwocie ok. 1580 zł. Cena jaką ja zapłaciłem to ok. 2000 zł.

2. Teoria.
Część mało skomplikowana, zazwyczaj wygląda to tak że dostajemy książkę z płytą z których się uczymy. Za ten zestaw mogą nas policzyć dodatkowo ale nie powinni, przynajmniej w moim wypadku tak nie było dlatego nie dodałem tego punktu do kosztów wyżej. Ja osobiście używałem tylko płyty i spora część pytań powtórzyła się na egzaminie. Jeśli ktoś jeździ samochodem lub porusza się po drogach to z częścią podstawową nie powinien mieć problemu chociaż jest sporo pytań na temat wypadków czy pierwszej pomocy, a także trafiają się pytania głupie o których nawet szkoda pisać. Gorzej może być z częścią specjalistyczną, chociaż osobiście uważam że pytania były banalnie proste i jeśli ktoś na prawdę chcę prowadzić w przyszłości motocykl to sobie z nimi poradzi. Oczywiście do wszystkiego dochodzi stres ale tak jest z wszystkim, dodam że tutaj stres to pikuś przy praktyce jeśli egzaminator drze na Was ryja Smile Teorię możemy pisać, a po niej możemy przystąpić do jazdy lub robić to oddzielnie, w tym wypadku instruktor powinien nas dopuścić jeśli nie wyjeździliśmy jeszcze wszystkich godzin żeby mieć to z głowy (ale nie musi...).

2. Jazda.

WAŻNE - każde zadanie, rozpoczynamy na zorientowaniu się o możliwości włączenia do ruchu - lusterka, zerknięcie głową przez ramię. Nie najeżdżamy na linię, nie podpieramy się i nie potrącamy pachołków. Są to błędy, a niektóre z nich od razu zakończą nasz egzamin.

- Co ważne, musimy być wyposażeni w kombinezon ochronny. Nie musi być to nasz strój, WORD da nam ochraniacze, kask, kamizelkę i słuchawkę do komunikacji. Jednak proponuję mieć swój strój i uczęszczać w nim już na jazdę z instruktorem. Dla nas to lepiej bo jesteśmy do niego przyzwyczajeni, nic nas nie gniecie po prostu niczym się nie martwimy. Plus wiemy że nikt przed nami go nie nosił, a tak to może być przepocony i pełen bakterii.

Tutaj zaczyna się z jednej strony frajda, a z drugiej męczarnia związana głównie ze stresem. Wiadomo że cieszy nas to że możemy się przygotować do egzaminu i po nim radować się z jazdy ale im bliżej egzaminu, tym większy stres i odpowiedzialność. Oczywiście nie dla wszystkich, niektórzy z nas mają kontakt z motocyklem od zawsze i nie ma dla nich problemu, inni mają wrodzony talent, kolejnych zje stres, a ostatni muszą ćwiczyć aż dojdą do swojego sposobu zdania egzaminu. Ja musiałem opanować to ostatnie czyli wyćwiczyć każdy element placu manewrowego - chodzi tutaj o tak zwaną '30' czyli szybki slalom bo z niczym więcej nie miałem problemu, no może z wolnym na początku ale gdy tylko poznałem to pierwsze, zrozumiałem że to pikuś. W tym punkcie znajdziecie trochę więcej szczegółowego opisu.

a) Obsługa motocykla.
Składa się ona z kilku elementów, pierwszym jest to obsługa elementów które wylosuje nam komputer. Następnie przeprowadzenie motocykla i przygotowanie się do włączenia się do ruchu. Komputer może wylosować nam:
- Sprawdzenie poziomu oleju silnikowego (bagnet lub oczko).
- Sprawdzenie poziomu płynu hamulcowego (przy kierownicy plus UWAGA, w kawasaki er6n występował też przy siedzisku).
-Poziom płynu chłodzącego.
- Działanie sygnału dźwiękowego.
-Działanie świateł pozycyjnych (światło przednie, tylne plus podświetlenie tablicy).
- Działanie świateł mijania (tylko przednie światło).
- Działanie świateł drogowych (długie, przód).
- Działanie świateł hamowania, STOP (Przedni hamulec, pytamy czy działa. Tylny hamulec, pytamy czy świeci).
- Działanie świateł kierunkowskazów (Tył (prawy, lewy) i przód (prawy, lewy)).
-ELEMENT STAŁY! O tym nam egzaminator nie powie, może nadmienić tylko że trzeba wykonać właśnie taki element. Jest to sprawdzenie naciągu łańcucha, naciskamy palcem i mówimy że jest prawidłowy, nie wchodźcie w szczegóły chyba że Wam karze. W motocyklach luz może być różny, warto wtedy nadmienić że zazwyczaj nie większy niż 2 cm.
Na obsługę motocykla mamy nie więcej niż 5 minut.

Następnie motocykl musimy przeprowadzić stojąc obok niego i nie uważając aby nie wyjechał poza linie ciągłe (my możemy je przekroczyć) i musimy zrobić to w trzech ruchach. O tym poczytajcie sobie w internecie, sprawdźcie jak to wygląda. Na koniec stawiamy go na stopce.
Po tym musimy przygotować się do włączenia do ruchu. Siadamy na moto, składamy stopkę, ustawiamy lusterka (prawe lewą ręką, lewe - prawą). Przekręcamy stacyjkę, upewniamy się że światła są załączone i że nie musimy już nic naciskać i mówimy że jesteśmy gotowi lub jeśli tak stwierdził wcześniej, nic nie mówimy tylko uruchamiamy motocykl. Po tym zaczyna się podejście do placu manewrowego.

b) Plac manewrowy.
Na początku pozwoli nam go objechać kilka razy. Pamiętajmy że robimy to obok słupków, nie wjeżdżając pomiędzy nie, na linie ciągłe czy potrącając pachołki - skutkuje to zakończeniem egzaminu. Jeśli jesteśmy gotowi, podjeżdżamy w wyznaczone miejsce, zapewne w prostokąt przed ósemką.

Ruszanie z miejsca do przodu na wzniesieniu
Przy ruszaniu pojazd nie powinien cofnąć się więcej niż 0,2 m, a silnik nie powinien zgasnąć – osoba egzaminowana w trakcie wykonywania tego manewru po zatrzymaniu pojazdu na wzniesieniu zaciąga hamulec awaryjny, a następnie rusza do przodu, zwalniając go.
[link widoczny dla zalogowanych]
Odległość a - co najmniej półtorej długości pojazdu egzaminacyjnego dla kat. AM, A1, A2, A.
Kąt = między 2,5°a 5,5°
Szerokość pasa ruchu dla kat. AM, A1, A2, A - 3 m.
- W moim WORDzie były linie gdzie mam się zatrzymać.

Slalom wolny (jazda po łukach w kształcie cyfry 8 i pomiędzy 5 pachołkami ustawionymi na wyznaczonym pasie ruchu)

- Ważne tutaj jest to że robimy to przy pomocy sprzęgła. Ruszamy płynnie, motocykl nam nie zgaśnie - jeśli nie dodajemy gazu jedzie on jakieś 8/9 km/h i mijając kolejne bramki naciskamy sprzęgło żeby nam zwolnił, w tym momencie możemy zyskać możliwość wjechania w drugą bramkę gdzie przyspieszamy abyśmy się nie podparli. Trzeba to wyćwiczyć, po kilku przejazdach będzie wiadomo co mamy zrobić. Nie potrącamy słupków, taki wyczyn grozi zakończeniem egzaminu.
[link widoczny dla zalogowanych]

5-krotny przejazd po łukach w kształcie cyfry 8.
- Wjeżdżamy przez linię przerywaną, nie dodajemy gazu i nie używamy hamulca. Motocykl będzie jechał z prędkością 8/9 km/h, a naszym zadaniem jest manewrowanie. Ja robiłem to przez balans ciałem oraz w skrajnych przypadkach ruszanie kierownicą w wymagającym tego kierunku.
[link widoczny dla zalogowanych]

Slalom szybki (jazda pomiędzy pachołkami ustawionymi na placu manewrowym).
- Musimy wykonać dwa przejazdy, w każdym możemy zrobić błąd raz co daje nam łącznie liczbę przejazdów 4. Jeden z dwóch dobrze wykonanych przejazdów ma mieć prędkość nie mniejszą niż 30 km/h. Pomiaru tego dokona urządzenie które ustawione będzie na bramce wjazdowej i wyjazdowej. Zmierzy ono prędkość na wjeździe i na wyjeździe, zliczy czas w jakim to robiliśmy i na koniec poda średnią prędkość przejazdu. Instruktor zapewne będzie zalecał wjechanie z prędkością ok. 34/35 km/h - nie większą bo można się wywalić lub wykonać inny błąd, płynnie przejechać między pachołkami i przyspieszyć gwałtownie przed wyjazdem uważając na możliwe uślizg opon. Odruchem będzie zwalnianie po przejechaniu pierwszej bramki (nie zwalniamy przed nią ani w niej bo pomiar będzie zaniżony!) więc nadrobimy to na wyjeździe ale nie zwalniajmy zbytnio bo tego już nie nadrobimy. Oczywiście może to dla niektórych być łatwe, a dla innych wiadomo. Ja miałem z tym problemy i zrobiłem całkowicie odwrotnie niż kazał instruktor. Miałem problemy z pochyłem w środku strefy więc musiałem nadrobić jakoś utraconą prędkość. Na wjeździe miałem jakieś 40/41 km/h po tym mogłem sobie wyhamować ale robiłem to ujmując gazu i po ostatnim pachołku przed bramką wyjazdową wciskałem gaz do dechy - dzięki temu uzyskałem równe 30 km/h. Wykonujemy to na drugim lub trzecim biegu.
[link widoczny dla zalogowanych]

Ominięcie przeszkody, 2-krotny przejazd pasem ruchu, na którym jest ustawiona przeszkoda.
- Dwa przejazdy, w każdym prędkość nie mniejsza niż 50 km/h. Prędkość mierzona tylko na wjeździe więc po nim od razu hamujemy. Zadanie wykonujemy na drugim lub trzecim biegu. Liczniki w motocyklach oszukują, przy prędkość 52 km/h, pomiar wskazywał jakieś 48 km/h. Przejazd MUSIMY wykonać raz z prawej, raz z lewej strony.
[link widoczny dla zalogowanych]

Dodatkowo, ja na placu wykonywałem hamowanie w miejscu wskazanym oraz awaryjne (może to zrobić na mieście). W miejscu wskazanym, musimy rozpędzić się do prędkości 50 km/h (nie jest to sprawdzane) i musimy ją utrzymywać, po czym zatrzymać się w miejscu które wskazał egzaminator (może to być na wysokości któregoś słupka, co oznacza że przednie koło ma go nie minąć). Hamowanie awaryjne jest podobne, rozwijamy prędkość 50 km/h i hamujemy OBOMA hamulcami, gwałtownie tak aby droga hamowania była jak najkrótsza wtedy kiedy dostaniemy sygnał od egzaminatora (machnięcie ręką).

Po tych czynnościach możemy cieszyć się zdanym placem, zostaje nam wyprawa na miasto której nie będę opisywał. Na mieście jak i na placu musimy przed ruszeniem upewnić się że nie stwarzamy dla siebie jak i dla innych zagrożenia, robimy to wyraźnie kiwając głową w kierunku lusterek oraz w lewo za siebie. Będziemy dostawać polecenia od egzaminatora przez słuchawkę w kasku lub dousznej, każde polecenie musimy potwierdzić wyraźnym kiwnięciem głowy na "tak" że zrozumieliśmy. Jeśli nie usłyszeliśmy lub ze słuchawką coś się dzieje robimy znak "nie" i wtedy egzaminator powtórzy czynność, robimy tak do skutku jeśli urządzenie jest uszkodzone. Na mieście pamiętajmy o używaniu kierunków, patrzeniu na znaki i pieszych zwłaszcza na pasach. Moją radą będzie to że kiedy widzimy pieszego czekającego na pasach możemy go puścić ale nie róbmy tego zatrzymując się, po prostu zwalniajmy. Miałem jeden błąd na egzaminie, jakiś LAMUS stał przy pasach i czekał więc się zatrzymałem aby przeszedł, a on stojąc od nich 10 cm nic nie zrobił tylko się rozglądał więc ruszyłem Dostałem sygnał że mam błąd. Po egzaminie jest omówienie błędów, powinienem zwolnić i ruszyć jeśli widzę że pieszy nie reaguje, a ja prędkość zredukowałem do zera co było niepotrzebne...
Mam nadzieję że przyda się komuś ten tekst. Są w nim moje przeżycia, rady i opisy egzaminu. Jeśli widzicie błędy, dajcie znać, jeśli warto dodać coś istotnego też proszę o napisaniu o tym. Nie wiem czy post będzie otwarty czy zamknięty, jeśli to pierwsze to zapraszam do dyskusji o swoich przeżyciach, radach i zażaleniach. Możliwe że stworzymy z tego temat pomocny dla przyszłych braci na drogach Smile

* - jest to wydatek nie konieczny więc nie ma go w rozliczeniu.
Nie opisywałem na przykładzie wybranego motocykla ponieważ mogą być różne. Ja uczyłem się na er6n i na nim zdawałem przy drugim podejściu ale na pierwszym egzaminie jeździłem z650.

Obrazki i niektóre opisy zapożyczone ze strony automotoszkolenia.pl i są ich własnością, nie znacznie przeze mnie edytowaną.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KuBusioWy
Member



Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 471
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WGR
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:11, 28 Cze 2017    Temat postu:

Konradku wspaniale wszystko opisane !
Brawo !
Ja już zdawałem rok temu A1 więc wiem dokładnie jak to z tym jest . Wszystko się zgadza to co opisałeś Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 17:28, 02 Lip 2017    Temat postu:

Super robota
od siebie dodam po pierrwszych 2 godz.jazdy na placu ze ten kto nie posiada spodni motocyklowych ma przerabane Smile. instruktor dal mi ochraniacze w ktorych nie da sie dobrze motoru trzymac.robilem do tej pory 8.slalom wolny i hampel na lini z 50.poczatki tzn pierwsze 30 min to stres i poznanie maszyny.ze wzgledu ze nigdy nie jezdzilem na nowym sprzecie sprzeglo hamulce z abs-em czy wtrysk bylo dla mnie nowym przezyciem ale juz jest super.Ja na 8 jezdze bez gazu i delikatnie pomagam sobie hamulcem tylnym rownoczesnie dociskajac maszyne cialem.problemem mam na razie na wolnym bo strzaly ze sprzegla na razie mi osobiscie nie pomagaja.Hamowanie z 50 to bajka bo moto z abs staje deba Smile.Napisze cos wiecej po dalszych jazdach pozdro
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.daelimpolska.pl Strona Główna -> Informacje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin